„Rozdział jest nie ocenzurowany.
Może zawierać przekleństwa i obraźliwe słowa”
*Julia
„W średniowieczu wierzono, że rude
włosy dziecka były efektem współżycia jego matki w czasie
okresu”
-ej, no, dajcie spokój -wyjąkałam
rzucając gazetę, którą czytałam na tylne siedzenie.
-rzeczywiście, to było mocne -rzuciła
Fi.
Od pół godziny stałyśmy w korku.
Chyba pół świata zjechało się na ten przeklęty koncert.
-Fi, może zostaw gdzieś tu auto,
przejdziemy się -wyjąkałam.
-zapomnij, maleńka. Zaparkuję pod tym
przeklętym centrum handlowym, nawet jeśli będą mnie chcieli
kroić.
Tak jak rzekła, tak się stało.
Oczywiście musiałyśmy przejść spory kawałek na pieszo, ale
skoro „Królowa” miała później zamiar robić zakupy, to, to
nie był zły pomysł.
-wyjdziemy, jak tylko zejdą ze sceny,
ok? -zapytała
Kiwnęłam głową w odpowiedzi.
Przy wejściu na stadion panował
straszny tłok. Nie było nawet gdzie nogi postawić, a do tego co
chwilę ktoś na nas wpadał.
-gdzie jest ten twój, Harry?
-krzyknęła Fi
-nie wiem.
Stałam i rozglądałam się. Tak
naprawdę to nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Miałam
wrażenie, że Harry kłamał i zostaniemy na lodzie. O tak!!!
-Julia Chase -ktoś szedł w naszym
kierunku i co chwilę powtarzał moje imię i nazwisko.
Trochę się zlękłam. Facet był w
wieku moich rodziców! Boże... jeśli to jest właśnie Harry?!
Chciałam się schować, uciec, ale Fi zaczęła podskakiwać.
-tu, tu -facet spojrzał na nią i
podszedł.
-Julia Chase? -zapytał
-nie, Felicja...
-Felicja Spike, a ty to Julia Chase
-skinęłam głową -chodźcie, bo nie ma czasu. Koncert się zaraz
zacznie.
Ruszyłyśmy za nim. Ciągle bałam
się, że on może okazać się Harrym.
Szłyśmy za nim jakimś ciasnym
korytarzem.
-jeszcze jedno, to dla ciebie -facet
wręczył mi białą kartkę -zabiję kiedyś tego chłopaka
-wyszeptał odchodząc.
Otworzyłam kartkę z drżącymi
dłońmi.
„Miłego koncertu, Julio
P.S największą przyjemnością będzie
patrzeć na Ciebie.
Harry”
*Harry
Paul dał mi znać, że wprowadził
obie panie do strefy VIP.
Byłem spokojny, mogłem już wyjść
na scenę i patrzeć na nią do woli.
*Julia
Nie musiałam widzieć, że na scenę
wchodzi 1D, to można było usłyszeć.
Tłum rozwrzeszczanych dziewczyn szybko
mnie w tym uświadomił.
Biały, szary, niebieski....
pomarańcz!
-zobacz Harrego -wyszeptała mi do ucha
Fi
Spojrzałam na faceta w pomarańczowej
koszuli i czarnym krawacie.
Czy ten krawat miał służyć do tego
co ja teraz robię?! To znaczy do tego, aby nie móc oderwać wzroku
od jego klatki piersiowej? Jeżeli tak... to ja złapałam się na
to. Myślałam, że zaraz ślina z ust mi pocieknie.
Boże, ślinię się na widok facetka,
za którym w ogóle nie przepadam!
Chyba Fi zrobiła mi pranie mózgu.
-Margaret, umrze jak powiem jej, gdzie
byłyśmy -krzyknęła mi do ucha Fi -albo nie. Wyślę jej zdjęcie.
Felicja przyciągnęła mnie do siebie
i zrobiła zdjęcie ze sceną w tle.
Nagle poczułam na sobie coś zimnego.
Spojrzałam na swoją koszulkę, była mokra, tak jak moje włosy.
Zwróciłam wzrok ku niebu, pogoda była świetna, wiec dlaczego
byłam mokra?!
Spojrzałam na scenę. Harry dupek
Styles oblał nas wodą. To chyba były jakieś jaja.
-on się do nas uśmiecha! -krzyknęła
Fi, a ja miałam ochotę wystawić mu środkowego palca
-dupek -wymruczałam sama do siebie
*Harry
Największą z moich życiowych ról,
było... nie być rozkojarzonym.
No kurde, no... jak być tu ogarniętym,
kiedy tam stoi Julia i patrzy na mnie zła. Pomysł z wodą nie był
najlepszy.
Kurwa... pomyliłem stronę sceny!!!
*Julia
-Fi, dlaczego on się tak głupio
śmieje? -zapytałam
-chyba poszedł nie w tą stronę
-odparła.
Nie wiem dlaczego, ale sama się
uśmiechnęłam. To było coś. Jednak nie wszyscy umieją wyuczyć
się na pamięć scenariusza... tylko bić brawo.
Co tam, Harry. Byłam zafascynowana
kolesie w niebieskiej bluzce. Wywijał tym mikrofonem. Patrzałam
tylko kiedy spadnie i doprowadzi całą widownie do głuchoty.
Może powinnam była zabrać ze sobą
stopery?
Śmiesznie to by musiało wyglądać.
Idę na koncert ze stoperami.
-Julia, zwijamy się -rzuciła nagle Fi
-już? -zapytałam zdziwiona
-schodzą ze sceny
-co?!... kiedy? -wydukałam
Czy ja byłam zajęta swoimi myślami,
że przegapiłam cały ich występ?
Za nim zaczęłyśmy się przeciskać
przez tłum ludzi wyciągnęłam telefon i napisałam.
Ja: dziękuję Ci :* chciałabym Cię
jednak zobaczyć.
Schowałam telefon i złapałam się
Fi, która torowała nam drogę do wyjścia.'
*Harry
Włączyłem telefon. Dostałem tylko
jedną wiadomość. Od Juli.
Julia: dziękuję Ci :* chciałabym
Cię jednak zobaczyć.
Uśmiech wyszedł na moje usta. Teraz
chętnie bym się z nią spotkał.
Pytanie było jednak takie, czy byłem
na to gotowy.
Dobra w dupie, przecież jeśli będę
tak dalej myślał, to nigdy nie będę gotowy.
-Paul -krzyknąłem -przyprowadzisz do
mnie te dwie?
-te dwie, właśnie wyszły -odparł
wbiło mnie w ziemię.
Ja: kopciuszku, przynajmniej mogłaś
zostawić bucika :(
*******
Może to za szybko, ale cóż... Pytanie jest takie: o kim chcielibyście w następnej kolejności przeczytać... pomyślcie i głosujcie... o tam ↗
*
długo myślałam nad tym, czy chcę napisać opowiadanie o Zaynie, ale padło jednak, że TAK :D


Hej, jakby co, to wróciłam wczoraj i jakbyś chciała, żebym ci zrobiła ten zwiastun to jestem to twojej dyspozycji, tylko napisz o czym
OdpowiedzUsuńjeszcze nie wiem jak to będzie wyglądało, bo postanowiłam dać zdecydować moim czytelnikom, o czym chcą czytać... więc na koniec miesiąca dopiero będę wiedzieć na czym stoję, a wtedy jak bd miała ochotę i czas, będziemy mogły ruszyć ze współpracą.
UsuńTo opowiadanie trochę mi się przedłużyło :D więc około połowy września bd ruszać z nowym :P
pozdrawiam :*
ok, nie wazne o czym, jestem pewna ze bedzie swietne <3
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że bd dobre 😉
Usuń